Każde Twoje zamówienie to prowizja dla artysty!

Zespół Artiglo / 27.07.2016

Storytelling czyli prawdziwa wartość produktów – rozmowa z Łukaszem Kalicińskim

Zastanawiasz się czasem, jak powstały ubrania, które nosisz na sobie? Jak wyglądał proces ich projektowania i szycia oraz kim są osoby, zaangażowane w cały proces? Czy są szczęśliwe, gdzie żyją i jakie mają marzenia? Trudno odpowiedzieć sobie na te pytania wybierając produkty z popularnych, wielkich sieci handlowych. Łatwiej jest znaleźć odpowiedź, gdy robimy zakupy w sklepach odpowiedzialnych społecznie, działających lokalnie, współpracujących z konkretnymi projektantami. O tym, jak nasze małe wybory konsumenckie mogą zmieniać świat, opowiada Łukasz Kaliciński, twórca startup’u notjustshop

Jak to co nosimy na sobie może zmieniać świat?

Łukasz KalicińskiNa świecie istnieje już mnóstwo mniejszych i większych firm, które sprzedają swoje produkty nie po to, aby zarabiać pieniądze i na tym poprzestawać, ale aby te zarabiane pieniądze wykorzystywać do „czynienia dobra” dla innych, dla planety itp. Dobrze znanym przykładem jest firma TOMS, która sprzedaje buty (bardzo fajne swoją drogą) w modelu OneForOne – kupujesz jedną parę, a TOMS przekazuje kolejną parę butów za darmo dzieciom będącym w potrzebie. Firma ma już kosmiczne rozmiary… jest wyceniana na ponad 0,5 mld $, co przyznam, że bardzo mnie cieszy, bo jest to świetny przykład na to, że tego typu firmy z misją, mogą nie tylko istnieć ale też odnosić wielkie sukcesy. Kolejny przykład to WarbyParker – firma która sprzedaje okulary w modelu One4One (zresztą TOMS też już sprzedaje okulary, plecaki, a nawet kawę opierając się na tym modelu). To co jeszcze jest ciekawe w WarbyParker to fakt, że firma otrzymała ponad 100 mln $ inwestycji pochodzących z… funduszy Venture Capital, a więc od tych, których moglibyśmy posądzić o kryzys finansowy, brexit i plamy na Słońcu, ale z pewnością nie o to, że będą kierować się wartościami ważniejszymi niż tylko chęć czystego zarabiania… a może te fundusze same zauważyły, że firmy z misją mogą być świetnym biznesem? Hmm… Ale już wracam do sedna sprawy… firm z misją w USA można już gromadzić licząc w dziesiątkach, a może nawet i setkach tysięcy. Jednak to dzieła nie tylko tam… nasz dobry Stary Kontynent też ma się czym pochwalić. W Szwajcarii firma sprzedająca czapki i rękawiczki tworzone przez lokalną społeczność z Ameryki Południowej, w Niemczech (i w Polsce też) rowery, który bambusowa rama tworzona jest przez rzemieślników mieszkających w Afryce. W Krakowie firma, która sprzedaje ciuchy damskie tworzone przez krawcowe mieszkające w Afryce i Azji… no i wreszcie NOTJUSTSHOP, którego jestem dumnym twórcą, który produkuje odzież, projektowaną tak naprawdę przez dzieciaki z takich miejsc jak hospicjum, dom dziecka czy szpital dziecięcy. Możliwości są…

Kiedy ktoś pyta mnie, co takiego mam na sobie, przez następne pół godziny, z wypiekami na policzkach opowiadam o tym jak, dlaczego i przez kogo to wszystko zostało stworzone. Ten “storytelling” to prawdziwa wartość. Coś, czego nie da się podrobić, bo tylko my przeszliśmy drogę do stworzenia tej konkretnej koszulki

Dlaczego lepiej kupić np. bluzę zaprojektowana przez dzieciaki, które potrzebują wsparcia niż ubranie z popularnej sieci odzieżowej?

A miałem taką zagwozdkę dawno dawno temu. Myślałem wtedy, że przecież na tym etapie młodej firmy, jaką był wtedy NOTJUSTSHOP nie jest możliwe konkurowanie z wielkimi firmami odzieżowymi, zatrudniającymi najzdolniejszych grafików, marketerów… specjalistów w swojej dziedzinie. Wystarczyło, że wszedłem do jakiegokolwiek „dużego” sklepu z odzieżą i przez następnych kilka dni musiałem się leczyć z depresji :). I nagle mnie olśniło… bo przecież chodzi nie tylko o kawałek szmatki, którą na siebie wkładamy. Przecież to co ma NOTJUSTSHOP, a nie mają “wielcy” to fajna historia ukryta za każdym z naszych produktów. Kiedy ktoś pyta mnie, co takiego mam na sobie, przez następne pół godziny, z wypiekami na policzkach opowiadam o tym jak, dlaczego i przez kogo to wszystko zostało stworzone. Ten “storytelling” to prawdziwa wartość naszych produktów. Coś, czego nie da się podrobić, bo tylko my przeszliśmy drogę do stworzenia tej konkretnej koszulki. Oto więc moja odpowiedź :)

Na ile ludzie w Polsce są świadomymi konsumentami i zauważają wartość dodaną wybieranych przez nich produktów?

Porównanie z innymi krajami wypada jeszcze blado… jeszcze, ale to się zmienia. Wszystko to też wynika z siły nabywczej – dla porównania – zwykła koszulka w USA może kosztować 30$ i nie jest to żadna wygórowana kwota, co daje jakieś 120 zł w Polsce, a więc sporo. Trzeba też pamiętać, że produkty “odpowiedzialne” są w większości właśnie droższe, a to dlatego, że proces ich wytworzenia jest bardziej kłopotliwy, wykorzystane materiały są “niestandardowe” itp. Jest jednak w naszym kraju już pokaźna grupa konsumentów, która wyszukuje już czegoś wyjątkowego zanim dokona zakupu. Jest to też często ta grupa konsumentów, która woli wydać więcej na jedną wyjątkową koszulkę, bo ta wyjątkowość jest najcenniejsza.

Jak powstają designy na produktach NotJustShop? Gdzie szyte są ubrania? Na jakiej zasadzie wybierane są osoby, do których kierowana jest pomoc i jaki procent ze sprzedaży trafia do potrzebujących?

Design na naszych produktach jest dziełem dzieciaków z hospicjów, domów dziecka, szpitala dziecięcego lub niewidomych maluchów. To są nasi designerzy, projektanci i artyści :). Naszym zadaniem jest doprowadzenie, często odręcznych prac, do postaci cyfrowej, poustawianiu wszystkiego w logiczną całość i przeniesieniu na produkty. I właśnie co do produktów, to w ich wykańczaniu pomagają nam często mamy dzieciaków, z którymi współpracujemy. Niestety nie jesteśmy w stanie zlecić tym Paniom wykonania całej pracy związanej z wykonaniem np. koszulki, ponieważ jest to proces do którego potrzebny jest porządny “park maszynowy”, jednak proste elementy… z tym nie ma problemów. Osoby, którym pomagamy nie są wybierane wg. jakiejś formuły czy wzoru. Współpracujemy ze szkołami podstawowymi i pedagogami szkolnymi , którzy wiedzą, który dzieciak jest w trudnej sytuacji i komu potrzebna jest pomoc. A procent od sprzedawanych produktów? To zależy od tego , na co możemy sobie pozwolić – w niektórych przypadkach jest to 10 proc. a w niektórych nawet 40 proc. wartości brutto produktu.

Z których akcji NotJustShop jest Pan najbardziej zadowolony? Jakie ciekawe projekty zaplanował Pan na najbliższy czas?

Jestem dumny absolutnie z każdej akcji… bez wyjątku :). Nawet teraz pisząc te słowa mam na twarzy wielki uśmiech, bo każdy z naszych projektów, to historia, którą mógłbym opowiadać godzinami. Kolorowanki , które można jeszcze kupić w Empikach w całej Polsce, koszulka dzięki której wylądowaliśmy w studiu Dzień Dobry TVN, akcja z dzieciakami z domu dziecka, z Fundacją Tesco Dzieciom (z którą po raz kolejny współpracujemy) i tak dalej i tak dalej… to nas napędza. A przyszłość? Pojawią się plecaki, nieco fajnej biżuterii… planujemy też wydanie książki o tytule Doktor Klik napisanej przez autystycznego i niedowidzącego Krystiana… do której to akcji, już dzisiaj wszystkich zapraszam – szukajcie hasła “wydajmy klika”… tak więc wiele pozytywnych spraw jeszcze przed nami. Trzymajcie więc za nas kciuki! :)

Newsletter Zapisz się do naszego newslettera i odbierz kupon o wartości 20PLN w prezencie! *

* w każdej chwili możesz się wypisać